Jak zbudować domowy budżet w oparciu o zasadę 50/30/20

16 kwietnia 2023

Domowy budżet planuje prawie 70% Polaków. Niektórzy podchodzą do tego intuicyjnie i trzymają się zasady, by wydawać mniej niż zarabiają. Inni działają bardzo drobiazgowo: dzielą koszty na wiele kategorii i skrupulatnie zapisują wartości wszystkich paragonów. Praktyka dowodzi jednak, że najefektywniejsza jest metoda pośrednia - podejście systematyczne i uporządkowane, ale bazujące na możliwie najprostszym, najbardziej przejrzystym systemie. 

Papryka poukładana kolorami: czerwona, żółta i zielona. Podobnie można pogrupować kategorie wydatków w domowym budżecie

Z tekstu dowiesz się:

Domowy budżet 50/30/20. Na czym to polega? 

Prowadzenie domowego budżetu zgodnie z regułą 50/30/20 opiera się na bardzo klarownych założeniach: 

  • 50% swojego miesięcznego dochodu przeznaczasz na podstawowe, niezbędne wydatki; 
  • 30% na zachcianki, czyli rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność, ale bez których można się obejść, gdyby zaistniała taka potrzeba;
  • 20% oszczędzasz i/lub inwestujesz. 

Skąd się wzięła metoda 50/30/20 i dlaczego jest tak skuteczna? 

Zasada 50/30/20 wywodzi się z wydanej w 2005 roku książki „All Your Worth: The Ultimate Lifetime Money Plan”, napisanej przez Elizabeth Warren i jej córkę, Amelię Warren Tyagi. Autorki poparły swoją publikację dwudziestoma latami badań nad sytuacją gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych. Dwa główne wnioski, do jakich doszły, to:

  • Budżet domowy musi dobrze równoważyć teraźniejszość i przyszłość. Oszczędzanie nie może wiązać się z nadmiernymi wyrzeczeniami i odbierać radość z życia „tu i teraz”. Jeśli praktyka ta stanie się udręką, szybko zostanie porzucona. A kluczem do sukcesu zawsze jest konsekwencja i wytrwałość. 
  • Budżet domowy nie powinien być skomplikowany. Poświęcanie wielu godzin na analizę wydatków, przygotowywanie dziesiątek kolumn i wykresów to zwyczaj, który prędzej czy później zostanie zaniechany. 
     

Budżet domowy 50/30/20 w praktyce 

Domowy budżet 50/30/20. Zasada zakłada, że 50% przeznaczasz na niezbędne wydatki, 30% - na zachcianki, a 20% - na oszczędności i inwestycje

50% - niezbędne wydatki 

Do podstawowych wydatków zazwyczaj zalicza się: 

  • czynsz
  • rachunki za wodę, prąd czy gaz
  • transport do i z pracy
  • ubezpieczenie i opiekę zdrowotną
  • spłaty zobowiązań
  • podstawowe artykuły spożywcze
  • konieczną odzież. 

Jeśli Twój miesięczny dochód netto wynosi na przykład 5000 złotych, Twoje niezbędne wydatki powinny zamknąć się mniej więcej w 2500 złotych. Gdy znacznie przekraczasz tę sumę, rozważ wprowadzenie pewnych ulepszeń. Być może wystarczy, że zmienisz niektóre ze swoich nawyków na bardziej ekonomiczne i ekologiczne. Na przykład zaczniesz oszczędzać wodę czy energię. Możliwe, że właściwym dla Ciebie rozwiązaniem będzie konsolidacje zobowiązań i płacenie mniejszej miesięcznej raty. Jeżeli mimo tego typu posunięć nadal nie zbliżysz się do około 50%, może to oznaczać, że w Twoim życiu potrzebne są głębiej idące zmiany: przeprowadzka do tańszego lokum czy zrezygnowanie z samochodu. 

30% - zachcianki 

Przykładowe rzeczy, na które wydajemy pieniądze, choć wcale nie musimy, to: 

  • jedzenie na mieście lub z dowozem
  • modne ubrania
  • wakacje
  • karnety (na siłownię, basen itp.)
  • subskrypcje rozrywkowe
  • inne niż podstawowe artykuły spożywcze.

Zostańmy przy przykładzie 5000 złotych. Twój budżet na przyjemności to mniej więcej 1500 złotych. Jeśli Twoje wydatki w tym obszarze są znacznie większe, pomyśl, z czego możesz bez większego żalu zrezygnować. Pamiętaj, że nie chodzi o to, aby odmawiać sobie wszystkiego wokoło, ale by wydawać pieniądze świadomie - na rzeczy, które naprawdę przynoszą Ci satysfakcję. Być może łatwo dajesz się skusić różnym promocjom czy wyprzedażom i kupujesz ubrania, których później wcale nie nosisz. Albo posiadasz wiele subskrypcji, z których praktycznie nie korzystasz… Cięcia w domowym budżecie najlepiej zacząć od najmniej istotnych spraw. 

20% - oszczędności i inwestycje

W miesiącu zostaje Ci zatem 1000 złotych. Wyznacz dla Tych pieniędzy konkretny cel oszczędnościowy, co pomoże Ci utrzymać motywację. Zastanów się, czy chcesz odkładać, by zbudować „poduszkę finansową”, wyjechać w jakąś ciekawą podróż, uzbierać na wkład własny na mieszkanie itp. W zależności od tego, czy Twój cel będzie długo-  czy krótkoterminowy, ulokuj pieniądze w najkorzystniejszym dla nich w danej sytuacji miejscu. Może być to na koncie oszczędnościowym, lokacie, w obligacjach, funduszach z właściwie do swoich potrzeb dobranym stopniem ryzyka itp. 

Domowy budżet 50/30/20 krok po kroku 

  1. Oblicz swój miesięczny dochód netto (po opodatkowaniu).
  2. Skategoryzuj swoje wydatki za ostatni miesiąc według trzech powyższych kryteriów. Skorzystaj z aplikacji bankowej, która podsumowuje Twoje rozchody. Domowy budżet możesz zrobić w tabeli w zeszycie, arkuszu kalkulacyjnym (Exelu) czy w aplikacji. Wpisz w wyszukiwarce hasła: „budżet tabela”, „budżet domowy EXEL” czy „budżet domowy aplikacja”, a na pewno natrafisz na wiele gotowych szablonów, które ułatwią Ci pracę. 
  3. Oceń swoje wydatki i zobacz, co możesz poprawić, aby zbliżyć się do struktury 50/30/20. 
  4. Powtarzaj czynność na początku każdego miesiąca. 

Budżet domowy 50/30/20. Podsumowanie 

Metoda 50/30/20 nie jest jedynym systemem prowadzenia domowego budżetu. W internecie czy w książkach o domowej ekonomii znajdziemy wiele alternatyw - zarówno prostszych (np. 80/20), jak i nieco bardziej zawiłych (np. japońskie kakeibo). Opracowany przez Elizabeth Warren i jej córkę system wydaje się jednak najbardziej realistyczny, uniwersalny i najłatwiejszy do skalowania. Ma on także duży wymiar edukacyjny, bo uczy odróżniania potrzeb od przyjemności. 

Kolejność finansowych obszarów, którym należy się przyjrzeć i w których można poszukać oszczędności, nie jest tu przypadkowa. Realnie to właśnie na „niezbędnych wydatkach” da się zaoszczędzić najwięcej. Główny wpływ na zdrowie domowego budżetu mają „duże decyzje”.  Najistotniejsze są wybory dotyczące między innymi tego, czy kupujmy mieszkanie, na które naprawdę nas stać, czy bierzemy w leasing samochód, którego spłata zbytnio nas nie obciąża, czy zaciągamy odpowiedni dla nas kredyt konsumencki. Nie znajdziemy tutaj frustrujących porad typu: zamiast kupować kawę na mieście, zabieraj ze sobą termos… Rezygnacja z drobnych, ale lubianych wydatków poprawia sytuację finansową bardzo nieznacznie. Rodzi za to wiele negatywnych emocji. Technika 50/30/20 nie obiecuje „złotych gór”. To tylko (i aż) sposób na uporządkowanie finansów: unaocznienie sobie własnej sytuacji i wybranie adekwatnych do niej zachowań.  

Jakość i komfort życia osób zarabiających 4000 złotych netto i 12 000 złotych netto będą oczywiście bardzo różne. Ale i jedni, i drudzy – trzymając się przytoczonych tu proporcji wydatków – będą mogli jednocześnie czerpać radość ze swojej codzienności i budować bezpieczną przyszłość. 
 

To co, bierzemy się za Twój budżet?

Zobacz analizę wydatków