Wspólny kredyt nie tylko z żoną czy mężem, czyli kiedy przydaje się drugi kredytobiorca?

Co dwie głowy, to nie jedna, a dwóch kredytobiorców, to… większe szanse na uzyskanie kredytu hipotecznego. Z tej opcji korzysta wiele osób wnioskujących o pieniądze z banku na zakup wymarzonych czterech kątów.

Koledzy na kawie w kawiarni

W 2024 roku ponad 61% umów kredytowych zostało podpisanych przez dwóch kredytobiorców . Różnica między maksymalną sumą środków, jaką bank udzieli parze wspólnie starającej się o kredyt i singlowi, wynosi aż 288 000 zł. Współkredytobiorcą wcale nie musi być mąż, żona, partner czy partnerka. Może być to również rodzic, brat, kuzynka, a nawet ktoś niespokrewniony. Jednak zanim zaproponujemy drugiej osobie wspólne staranie się o kredyt, (a później wspólną spłatę!), warto najpierw sprawdzić, jakie obowiązki czekają współkredytobiorcę i czy rzeczywiście to zawsze dobry pomysł, by sięgać o takie rozwiązanie. 

Z tekstu dowiesz się:

Po co drugi kredytobiorca, czyli zwiększamy zdolność kredytową

Zdolność kredytowa jest jednym z kluczowych czynników, które decydują o tym, czy bank wydaje pozytywną decyzję o przyznaniu kredytu, czy odmawia finansowania. Czym właściwe jest? To maksymalna suma, jaką bank jest w stanie pożyczyć danemu kredytobiorcy, którą ten będzie musiał zwrócić w wyznaczonym terminie. Jest wyliczana na podstawie następujących elementów:

  • wysokość dochodów (wpływów na konto) osoby starającej się o kredyt – im wyższe dochody, tym lepszą zdolnością kredytową dysponuje wnioskodawca, 
  • źródło dochodów/forma zatrudnienia – osoby pracujące w oparciu o umowy cywilnoprawne czy prowadzące własną działalność też mają szanse na uzyskanie kredytu, ale są one największe w przypadku potencjalnych kredytobiorców ze stabilnym zatrudnieniem (stała umowa na czas nieokreślony), 
  • stałe wydatki (koszty życia) – jeżeli są wysokie, szczególnie w porównaniu do dochodów, wpłyną negatywnie na ocenę zdolności kredytowej; bank bierze również pod uwagę, ile osób zamieszkuje dane gospodarstwo domowe, które są na utrzymaniu potencjalnego kredytobiorcy, 
  • historia kredytowa – bank analizując informacje z BIK , sprawdza, jak potencjalny kredytobiorca radził sobie ze spłacaniem m.in. kredytów i pożyczek w przeszłości; negatywna historia zdecydowanie utrudnia uzyskanie finansowania lub w ogóle może być przeszkodą w otrzymaniu kredytu,
  • aktualnie spłacane zobowiązania (ich rodzaj oraz wysokość) – każde czynne zobowiązanie, nawet drobna pożyczka czy przyznany limit na karcie kredytowej wpływają negatywnie na zdolność kredytową.

Warto być świadomym, że zdolność kredytowa zależy również od czynników, które nie są bezpośrednio związane z finansami potencjalnego kredytobiorcy. Wpływają na nią również: okres kredytowania, kwota, kredytu, o który się staramy, forma rat, które będą spłacane (równie lub malejące), koszty kredytu (np. oprocentowanie) i wysokości wkładu własnego, 
Zaciągniecie kredytu z drugą osobą, jest jednym ze sposobów, który poprawia zdolność kredytową, czyli podnosi kwotę kredytu, jaką możemy otrzymać. Pokazują to dane. Średnia zdolność kredytowa pary – “rodziny 2+2” (czyli z dziećmi), wynosi 723 000 zł, w przypadku związku nieformalnego to 763 000 zł. Z kolei średnia zdolność kredytowa singla starającego się o kredyt hipoteczny to “tylko” 475 000 zł . Sytuacje, w których warto postarać się o wnioskowanie o kredyt z drugą osobą: 

  • Niewystarczające zarobki jednego/”głównego” wnioskodawcy. Jeżeli nasze dochody są regularne, ale niewystarczające do uzyskania kredytu na wymarzone M.; dołączenie drugiej osoby ze stałymi i wyższymi wpływami może znacząco zmienić sytuację. Suma zarobków obu kredytobiorców będzie stanowić solidniejsze zabezpieczenie dla banku.
  • Chwilowe pogorszenie sytuacji finansowej. Nawet jeżeli nasza obecna sytuacja finansowa jest zadowalająca i pozwala na otrzymanie środków z banku, ale spodziewamy się w przyszłości potencjalnego obniżenia dochodów (np. zaplanowana zmiana pracy czy urlop macierzyński), zabezpieczenie się drugim kredytobiorcą może uchronić przed odmową udzielenia finansowania.
  • Wysoki wkład własny, ale... Posiadanie znaczącego wkładu własnego jest dużym atutem kredytobiorcy, ale nie zawsze rekompensuje zbyt niskie dochody. W takiej sytuacji współkredytobiorca również może pomóc i zwiększyć szanse na otrzymanie pieniędzy i to w wysokości, której będziemy potrzebować.
  • Krótki staż pracy. Osoby, które stosunkowo niedawno weszły na rynek pracy, mogą być postrzegane przez banki jako mniej wiarygodni kredytobiorcy. Rodzice często decydują się wesprzeć swoje dzieci w zakupie pierwszego mieszkania, stając się współkredytobiorcami. Ich stabilna sytuacja finansowa i dłuższy staż pracy mogą znacząco wpłynąć na pozytywną decyzję banku. 
  • Kredyt na wyższą sumę. Nawet jeżeli nasza zdolność kredytowa pozwala na zaciągnięcie kredytu, ale planujemy zakup droższej nieruchomości i potrzebujemy środki na jej wykończenie, wsparcie współkredytobiorcy może umożliwić uzyskanie potrzebnej kwoty.

Polacy najczęściej decydują się na zaciągnięcie kredytu ze współmałżonkiem (z żoną lub mężem) lub z partnerem/partnerką. Ale co, jeżeli w naszym przypadku nie jest to możliwe? Kto oprócz “drugiej połówki” może stać się współkredytobiorcą? Właściwe każdy. Banki dopuszczają możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego z innymi osobami, które nawet nie są spokrewnione, ani spowinowacone z “głównym” wnioskodawcą. Jednak pamiętajmy o tym, że bank może nieco przychylniej patrzeć na pary i tych kredytobiorców, którzy mieszkają razem. Dlaczego? Chodzi głównie o wydatki – tych współkredytobiorców, którzy tworzą jedno gospodarstwo domowe, są po prostu niższe. 

Uwaga! Lista obowiązków współkredytobiorcy

Siostra, tata czy przyjaciel – każdy, z kim będziemy wspólnie starać się o przyznanie środków, nie jest osobą po prostu, ot tak wpisaną do wniosku. Bank traktuje drugiego wnioskodawcę jak potencjalnego kredytobiorcę. Oznacza to, że prześwietli jego historię kredytową, sprawdzi wysokość wpływów na konto, wydatki, itp., by mieć pewność, że współkredytobiorca będzie w stanie regularnie, bez żadnych problemów spłacać zobowiązanie. Co ważne – obie osoby podpisujące umowę kredytową, mają takie same zobowiązania wobec banku. Warto pamiętać o następującej liście:

  • Solidarna spłata. Zarówno “główny” kredytobiorca, jak i współkredytobiorca odpowiadają w całości za spłatę kredytu. Bank nie ingeruje w nasze prywatne ustalenia, które poczyniliśmy np. kuzynem, z którym zaciągamy kredyt (przykładowo: samodzielnie spłacamy kredyt, a kuzyn tylko widnieje w umowie). W przypadku problemów finansowych jednego ze współkredytobiorców, bank może dochodzić całości długu od drugiego. Nie ma znaczenia, kto faktycznie dokonywał wcześniej spłaty.
  • Wspólna historia kredytowa. Zaciągnięcie wspólnego kredytu wpływa na historię kredytową obu kredytobiorców. Regularne spłaty budują pozytywną historię, co może ułatwić uzyskanie kolejnych zobowiązań w przyszłości. Z kolei opóźnienia w spłacie negatywnie odbiją się na historii kredytowej obu osób.
  • Współwłasność nieruchomości. W większości przypadków współkredytobiorcy stają się również współwłaścicielami kupowanej na kredyt nieruchomości. Udziały we własności mogą być równe lub takie, jak zostaną ustalone w umowie kredytowej lub akcie notarialnym.
  • Obowiązek informowania banku. Warto wiedzieć, że zarówno “główny” kredytobiorca, jak i współkredytobiorca mają obowiązek informowania banku o wszelkich zmianach w swojej sytuacji finansowej, które mogą mieć wpływ na spłatę kredytu (np. utrata pracy, zmiana pracodawcy).

Dlatego decyzja o tym, z kim chcemy zaciągnąć kredyt hipoteczny, musi być dobrze przemyślana. Z pewnością współkredytobiorca nie zwiększy naszych szans na otrzymanie pieniędzy, jeżeli jest to osoba, która:

  • ma od nas zdecydowanie niższe dochody,
  • nie ma stałej pracy lub prowadzi własną działalność w branży obciążonej ryzykiem finansowym, 
  • spłaca aktualnie jedno albo nawet kilka zobowiązań jednocześnie, które pochłaniają sporą część miesięcznego budżetu,
  • w przeszłości miała problem z nie tylko terminową spłatą kredytów, ale również z zapłatą rachunków w terminie, itp.,
  • ogłosiła upadłość konsumencką.

Kredyt we dwójkę: decyzja wymagająca wzajemnego zaufania i wielu analiz

Zaciągnięcie kredytu hipotecznego to jedna z najważniejszych i jednocześnie najtrudniejszych decyzji, jaką podejmujemy w życiu – nie tylko w sferze finansowej, ale w ogóle. Dlatego musi być dobrze przemyślana, bo zobowiązane prawdopodobnie będzie spłacane przez najbliższe 10, 20 lat. Tym bardziej, jeżeli w proces starania się o środki chcemy zaangażować drugą osobę. 


Przed podjęciem ostatecznej decyzji, warto szczegółowo omówić wszystkie aspekty z potencjalnym współkredytobiorcą, w tym zasady spłaty, podziału własności oraz konsekwencje ewentualnych problemów finansowych. Rodzinne konflikty nie są przecież rzadkością i nawet najbardziej trwała relacja przyjacielska, może się zakończyć, a kredyt przecież zostanie. Warto więc omówić z współkredytobiorcą, co się wydarzy w takiej sytuacji, jak się “podzielić” spłatą kredytu, kto będzie mieć prawo do mieszkania w zakupionej nieruchomości itp. Pamiętajmy, w razie problemów ze spłatą przez jedną osobę, drugi kredytobiorca może przejąć kredyt, ale zgodę na to musi wyrazić bank i w takiej sytuacji dokona ponownej oceny zdolności kredytowej. Wtedy trzeba liczyć się z tym, że nie tylko będziemy w pojedynkę uiszczać kolejne raty, ale same warunki udzielenia kredytu będą mniej atrakcyjnie, niż w przypadku dzielenia obowiązku kredytowego przez dwie osoby.  Nie miejmy również oporów, by zapytać wprost o sytuację finansową osoby, która ma nam ułatwić uzyskanie środków. Dokładna analiza finansów współkredytobiorcy i świadomość jego obowiązków, którą muszą posiadać obie strony, to klucz do bezpiecznego zaciągnięcia zobowiązania.